wyczarowane z drewna

 

Jak rozwijać kreatywność u dzieci – rozmowa z pedagogiem

 
2015-01-26 11:07:41
Jakimi zabawami możemy wypełnić dziecku czas wolny w domu? Jak często powinniśmy dziecku czytać? Dlaczego teatr ma znaczenie terapeutyczne? Na te pytania odpowiedziała nam Maria Greń, pedagog, dyrektorka Przedszkola Publicznego nr 1 w Brennej, autorka pomocy dydaktycznych oraz opowiadań dla dzieci. Rodzice często nie wiedzą jak wypełnić dziecku czas wolny w domu. Czy jako pedagog, autorka wielu specjalistycznych artykułów i scenariuszy, a przede wszystkim autorka pomocy dydaktycznych może Pani podsunąć rodzicom kilka pomysłów? Przede wszystkim rodzic powinien wiedzieć, co dziecko lubi robić oraz kierować się jego możliwościami, umiejętnościami, czyli dobierać rodzaj zajęcia do wieku. Tylko wtedy zabawa będzie prawdziwą przyjemnością, a nie czymś wymuszonym. Bardzo ważne, by zapewnić dziecku ruch. Trzeba jednak pamiętać, że nie chodzi o to, by cały czas robić to, co chce dziecko. To rodzic ma wiedzieć co jest bezpieczne i właściwe. Kolejna ważna sprawa to pobudzanie kreatywności. W tym celu warto wykorzystać dobre zabawki. Może Pani podać jakieś przykłady? Z całą pewnością warto sięgnąć po zabawy stosowane od dawien dawna, a zatem rymowanki, masażyki, wyliczanki, takie jak „Idzie kominiarz po drabinie…” czy „Warzyła myszka”. Łączą one kilka bardzo ważnych elementów, m.in. usprawniają małą motorykę i stymulują rozwój poprzez dotyk. Druga rzecz to drewniane zabawki, w szczególności zwykłe klocki, na których wychowywały się całe pokolenia. One się nigdy dzieciom nie nudzą. Co więcej, są idealnym bodźcem do rozwoju wyobraźni, bo każdy klocek może zostać wykorzystany na wiele sposobów. Z plastikowymi klockami z zaczepami już tak nie jest, bo muszą one być do siebie dopasowane zgodnie ze schematem, a to ogranicza maluchowi wyobraźnię. Zresztą, wystarczy sobie przypomnieć wycieczki do lasu, czy to nasze własne, z czasów młodości, czy to już z naszym dzieckiem. W lesie nikt nie musi podpowiadać dziecku, co ma zrobić z gałązkami, patyczkami, szyszkami. Bo dla niego ta bliskość z przyrodą jest czymś naturalnym. Mówi się, że dziś dzieci są inne. Ale to nieprawda. Dzieci zawsze są takie same, to my, dorośli, gasimy ich kreatywność, dostarczając im zupełnie innych bodźców, podsuwając im tablety, komputery, telefony. A kupowanie zabawek niedostosowanych do wieku dziecka i jego możliwości, takich, które powodują stres, dostarczają zbyt dużej ilości bodźców, nie jest dobre. Właściwym sposobem na wypełnienie czasu dziecka są również różnego rodzaju gry, np. domino. Jeśli nasza pociecha nie potrafi jeszcze liczyć, w miejsce domina tradycyjnego można wybrać takie z owocami, zwierzątkami czy innymi rysunkami. Takie zabawki wpływają na umiejętność przegrywania, komunikowania się, uczą, jak reagować, gdy dziecko nie wygrywa, uczą, że można być też drugim czy trzecim. Rodzice, chcąc uszczęśliwić dziecko, bardzo często pozwalają mu wygrać. I nie zdają sobie sprawy, że to nie jest dla dziecka dobre. Oczywiście, budowanie pewności siebie i poczucia własnej wartości u dziecka jest niezwykle istotne, ale nie tą metodą. Dziecko ma być równorzędnym członkiem grupy. Nie można utwierdzać go w przekonaniu, że zawsze będzie najlepsze, pierwsze, najważniejsze. Stworzyła Pani szereg pomocy dydaktycznych poświęconych zjawiskom atmosferycznym. W czym takie zestawy mogą się przydać? Cykl ten został stworzony jako pomoce dla przedszkoli. Zjawiska atmosferyczne są bowiem dość trudne do zrozumienia dla dziecka i należy wykorzystać proste, czytelne pomoce, które są w tym wypadku nieodzowne. Stworzone przeze mnie zestawy uczą nazywania zjawisk pogodowych, tego, jak dziecko ma się zachować w określonych sytuacjach, np. gdy jest burza, czy też jak się ubrać w zależności od pory roku. Co więcej, kształcą koordynację wzrokowo-ruchową i doskonalą małą motorykę, gdyż są złożone z mniejszych i większych części, które należy złożyć w całość. Uczą także wielu pojęć z zakresu matematyki, między innymi kolorów, wielkości. Jest też Pani autorką opowiadań dla dzieci. Dlaczego warto czytać dzieciom? I jak często to robić? Czytanie powinno być codziennym rytuałem, ale niekoniecznie musi odbywać się wieczorem, przed pójściem dziecka do spania. 15 minut słuchania bajki w ciągu dnia pozwala dziecku „wyhamować”, zejść z tych najwyższych obrotów, spowalnia rytm dnia. Najgorsze jest to, że choć dziś bardzo modne stało się czytanie dziecku, gdy mama jest w ciąży, to gdy maleństwo już się narodzi bardzo często o tym zapominamy. A spokojny głos rodzica jest niezwykle ważny. Warto pamiętać również o bliskości, budowaniu więzi , np. o czytaniu dziecku gdy siedzi nam na kolanach. W przedszkolu realizuje Pani projekt „Przygoda z teatrem”. W jaki sposób udział w takich zajęciach pomaga się dzieciom rozwijać? Zabawy z teatrem mają znaczenie terapeutyczne. Oglądanie widowisk rozwija wyobraźnię a także uczy odbioru słowa żywego, właściwego reagowania i zachowania, szacunku w stosunku do kolegi, który siedzi obok i też jest widzem. W sytuacji odwrotnej, a zatem wtedy, gdy to dziecko jest aktorem, teatr pomaga pokonać nieśmiałość, otworzyć się. Nie mniej istotny jest rozwój mowy, a zatem przejście z mowy biernej do czynnej. A czy takie zajęcia można też zrealizować w domu? Nie tyle zrealizować, co dać się w nie wciągnąć. Jak można zauważyć, dzieci bardzo lubią zabawy tematyczne, które odbijają rzeczywistość, naśladują zachowania innych, np. rodziców. Dzieci podsłuchują rodziców i powtarzają ich słowa, widzą, jak zachowują się w stosunku do siebie i robią dokładnie to samo. Nasza córeczka ma zatem lalkę, którą się opiekuje, przynosi ją do nas i mówi: „zostaniesz teraz u babci, bo mama musi iść do pracy”. A my powinniśmy włączyć się do zabawy, przyjmując rolę babci i wożąc lalkę w wózeczku do czasu, aż jej mama wróci z pracy. Jakie umiejętności rodzice powinni rozwijać u dzieci w wieku przedszkolnym? Wszystkie. Po pierwsze samoobsługowe, takie jak zapinanie guzików czy wiązanie butów. Oczywiście, wszystko stosownie do ich wieku. W przedszkolu zawsze przekazujemy rodzicom informacje o stopniu rozwoju dziecka, jego umiejętnościach i tym, nad czym należy popracować. Rodzice bardzo często wyręczają dziecko, a przecież ono potrafi wiele rzeczy zrobić. W przedszkolu robi je bez problemu. Po drugie, trzeba stymulować umiejętności społeczne, komunikacyjne, językowe dziecka oraz rozwijać jego wyobraźnię poprzez dostarczanie mu odpowiednich zabawek. Odpowiednich czyli dobranych do jego wieku. Nie można dawać mu zabawek, które są dla niego niezrozumiałe, gdyż to powoduje jedynie frustrację i zniechęcenie. Nie możemy prosić dziecka, by ułożyło 35 puzzli, jeśli nie potrafi ułożyć 20. Nie każemy mu zbudować domu z klocków, jeśli nie umie nawet ułożyć ich na stole. Poprzeczka musi być podnoszona stopniowo, a zadania powinny bazować na umiejętnościach, jakie dziecko posiada. Bardzo dziękujemy za rozmowę.
 
 
 
 
 

Copyright © Z.P.H. PILCH 1991-2014

 

 

?
?
F